40-gigabitowy Ethernet (40GBASE) korzysta z modułów QSFP+ i jest w istocie zbiorem czterech połączonych linii 10G. Przez lata popularny w szkieletach centrów danych, dziś coraz częściej zastępowany przez 25G i 100G.
Ciekawą cechą 40G jest możliwość rozbicia portu na cztery łącza 10G (breakout). W serwisie pomagamy ocenić, czy 40G to wciąż sensowny wybór, czy lepiej przejść na nowsze standardy.
Cztery linie 10G
40GbE to nie pojedynczy strumień 40G, lecz cztery równoległe linie 10G w jednym module QSFP+. To podejście jest mniej efektywne niż jednoliniowe 25G, dlatego rynek przesuwa się w stronę 25/100G.
Zaletą pozostaje breakout — jeden port 40G można rozdzielić na cztery porty 10G, co bywa praktyczne przy podłączaniu starszych serwerów.
Diagnostyka
Sprawdzamy moduły QSFP+ i kable, firmware oraz negocjację. Weryfikujemy konfigurację breakout, bo błędy w tym ustawieniu to częsta przyczyna „martwych" portów.
Kontrolujemy temperaturę modułów — pod obciążeniem potrafią być gorące.
Czy warto dziś
40G często jest tani na rynku wtórnym, ale przy nowych wdrożeniach polecamy 25/100G jako efektywniejsze. Pomagamy dobrać sprzęt pod konkretne potrzeby.
Diagnostyka bezpłatna. Gwarancja do 12 miesięcy. Serwis Wiatraczna, Warszawa.